sobota, 16 listopada 2013

Rozdział 2 - Też cię kocham





         Długo myślałam nad tym co się stało. Nie zauważyłam jak Emma zasnęła. Jak on po kilku godzinach znajomości mógł mi powiedzieć, że mnie kocha? Pewnie mówi to każdej ładnej dziewczynie którą napotka. Może z nim o tym porozmawaiam? Nieee, to zły pomysł. Biłam się z myślami całą noc. W końcu zasnęłam.

*oczami Harrego*
Po co ją całowałem?! Ach ona jeest taka piękna, nie mogłem się opszeć. Idiota ze mnie! Totalny idiota! 
Wstałem około siódmej. Chłopacy jeszcze spali. Napisałem im kartkę, że idę się przejść. Okolica była piękna. Ptaki śpiewały, ciepłe powietrze ogrzewało mi twarz. Szłem w głąb pobliskiego lasu. Zatrzymałem się na polanie. Rosło na niej dużo kwiatów. Usiadłem na trawie.

*oczami Sam*
 Obudziłam się o dziesiątej. Chłopacy śmiali się i krzyczeli. Gdy zeszłam umilkli.
- Cześć! Jak się spało? - Spytał Zayn
- Dobrze - odpowiedziałam zaspanym głosem - A wam?
- Świetnie - krzyknęli Liam, Niall, Louis i Zayn
- A gdzie Harry? - zauważyłam, że loczka nie ma
- Poszedł się przejść - wyjaśnił blondyn
- Acha 
Weszłam do kuchni i otworzyłam lodówkę. Była pusta.
- Jedliście już śniadanie? - spytałam
- Nie, nie jedliśmy. - powiedziała Emma - Wszystko zjadł Niall.
- Ok. To ja pójde do sklepu. - zaproponowałam
Ubrałam się w to:
i wyszłam z domu. Pogoda była piękna. Idąc napotkałam Harrego
- Cześć! - krzyknął wesoły
- Hej! - odpowiedziałam
- Ładnie tu jest.
- Wiem.
- Chciałem z tobą porozmawaiać o tym, co się zdarzyło wczoraj.
- Nie ma o czym rozmawaić. - próbowałam uniknąć rozmowy.
- Właśnie, że jest! Przepraszam, trochę mnie poniosło, ale jesteś taka piękna. 
- Pewnie mówisz to każdej.
- Nie! Zakochałem się w tobie od pierwszego wejżenia.
- Hazza to nie wyjdzie!
- Proszę spróbujmy! Wiem, że ci się podobam, ty mi też więc nie psuj tego.
- Czego? Między nami nic nie było! To był jeden niewinny całus!
-  Ale ty tego chciałaś! Czułem to. Czy nie było ci wtedy dobrze?
- Może i było, ale to...
- Ciii... Nic nie mów.
On znowu mnie pocałował. Tym razem czułam się jeszcze lepiej niż wczoraj. Chciałam tego, chciałam z nim być! To było cudowne.

- Kocham cię! - krzyknął chłopak - chce przy tobie być na zawsze!
- Ja ciebie też! - odpowiedziałam
Razem poszliśmy so sklepu trzymając się za ręce. Weseli, uśmiechnięci kupiliśmy coś na śniadanie i wróciliśmy do domu.
- No na reszcie! - ucieszył się Niall - Umieram z głodu.
- O i widzę, że znalazłaś Harrego! - zauważył Louis - Co wy tak długo robiliście?
Wymieniłam z Hazzą znaczące spojrzenia i zaczęliśmy się śmiać.
- Chyba coś między wami zaiskrzyło. Czyżby się szykował związek? - spytał Liam
- No widocznie tak - odpowiedziałam szczęśliwa
- To chyba trzeba go zapieczętować? - powiedziała Emma
- Co ty na to słonko? - spytał Styles
- Świetny pomysł.
Pocałowaliśmy się przy wszystkich. Oficjalnie jesteśmy parą. Niall zrobił zdjęcie i wstawił na twittera z podpisem: @Harry_Styles ty szczęściarzu! A chłopcy zaczeli buczeć.
Dzień minął szybko. O godzinie osiemnastej włączyliśmy na kanale muzycznym serwis plotkarski. Jak zwykle nudy, nagle reporterka ogłasza: Wiadomość z ostatniej chwili! Niall Horan członek słynnego boysbandu One Direction napisał na Twitterze, że Harry Styles ma dziewczyne! Opublikował również zdjęcie, na którym Styles złącza się namiętnym pocałunkiem z nieznajomą. Kim jest nowa wybranka?
Chłopacy wybuchli śmiechem. 

Nagle zadzwoniłl dzwonek do drzwi. Pobiegłam otworzyć. To była sąsiadka starsza ode mnie o dwa lata.
- Cześć Sam! Dawno się nie widzieliśmy. Wiesz co? Przedchwilą oglądałam Twittera Nialla i wstawił zdjęcie Harrego całującego się z dziewczyną podobną do ciebie! Szkoda, że to nie byłaś ty, przecież tak się w nim kochasz. 
- Cześć! - odpowiedziałam oblewając się rumieńcem
- Siema! - krzykneli chłopacy
Osiemnastolatka zastygła w bez ruchu.
- Aaa...! Wy tu, co się dzieje? - pytała zdziwiona
- Miałam ci o tym powiedzieć, ale ty nie dałaś mi dojść do słowa.- wyjaśniłam - Chłopcom zepsuł się niedaleko samochód i nie mieli gdzie się zatrzymać więc wzięłam ich do domu.
- Cześć! Jestem Natalia, ale możecie mi mówić Nat - przedstawiła się oszołomiona nastolatka- Chciałam zaprosić Sam na imprezę do mnie do domu jutro. Wy jak chcecie też możecie przyjść. Byłoby super!
- Możemy przyjść i nawet zaśpiewać - powiedział Zayn
- Na prawdę?! Cudownie, dzięki! - zachwyciła się Nat
- Nie ma za co!- krzyknął Lou
- Więc ty i Hazza jesteście ze sobą?- spytała
- Tak - odpowiedziałam


















____________________________________________
Drugi rozdział za mną! Proszę o komentarze. Nie wiem, czy rozdział
się udał. Następny dodam jutro, albo w następnym tygodniu!

piątek, 15 listopada 2013

Rozdział 1 - To mogło się zdarzyć tylko w snach

      Zacznę od tego, że się przedstawie. Mam na imię Samanta, ale wolę Sam, jestem szesnastolatką i mieszkam w Warszawie. Te wakacje zapowiadały się świetnie! Moi rodzice mają działkę na wsi, na którą przyjeżdżamy w lato. Miałam na nią jechać z moją najlepszą przyjaciółką Emmą. Rodzice zaufali mi na tyle, aby zgodzić się na mój samodzielny pobyt w letnim domu z Emmą. Na początku proponowli mi wyjazd z nimi do Afryki, ale byłam tam już kilka razy i nie chciałam dalekich podróży. 
         Ja i Emma dotarłyśmy na miejsce. Rozpakowałyśmy swoje rzeczy i poszłyśmy na krótki spacer po okolicy. Poszłyśmy na polane w lesie
- Jak tu jest cudownie! - zachwycała się moja przyjaciółka.
- Wiem. To moje ulubione miejsce. - odpowiedziałam.
 Postanowiłyśmy, że już wrócimy do domu. Zostało nam jeszcze 100 metrów, gdy usłyszałyśmy krzyk i przekleństwa. Pobiegłyśmy zobaczyć co się stało. Stał tam lokaty chłopak odwrócony tyłem.
- Przepraszam,  czy coś się stało? - zapytałam
- What? - powiedział młodzieniec
- Aaa..., ty mówisz po angielsku -powiedziałam już w jego języku (muszę dodać, że chodziłam do anglojęzycznej szkoły i opanowałam ten język do perfekcji)

*oczami Harrego*
-Co?-Spytałem nic nierozumiejąc
- Aaa..., ty mówisz po angielsku - powiedziała dziewczyna
Postanowiłem się do niej odwrócić.
Wow! - pomyślałem
- OMG! Czy ty jesteś tym o kim myślę?! - Krzyknęła dziewczna stojąca obok. Wcześniej jej nie zauważałem.
- A o kim myślisz?
- Ty jesteś Harry Styles z One Direction!
- Nie, Abracham Lincoln - Odpowiedziałem ironicznie
Wszyscy zaczęli się śmiać.
- Co się stało?
- Zepsuł nam się samochód.
- A gdzie reszta chłopaków? - Zapytała jasnowłosa piękność
- Poszli szukać pomocy. Chyba nie są daleko.
- To może po nich pobiegnę? - Zaproponowała towarzyszka dziewczyny.
- Ok.

*Oczami Sam*
Co?! To Harry? Nie wierze, to może się zdarzyć tylko w śnie! Uszczypnijcie mnie! Chłopak mych marzeń stoi tuż przede mną.
- Ty mnie już znasz, ale ja nic o tobie nie wiem. - stwierdził chłopak
- Ach tak. Sorry, mam na imię Sam.
- Piękne imię.
- To może zaprowadze cię do mnie?
- Spoko - zgodził się gwiazdor
  Weszliśmy do domu.
- Chcesz się czegoś napić? - spytałam
- Nie dzięki.
Pare minut później przyszła Emma z chłopakami.
- Ooo... Witaj piękna jestem Louis, a to Liam, Niall i Zayn. - powiedział najstarszy z nich.
- Siema! - krzyknęli chłopcy
- Cześć! Jestem Sam.
Zaprosiłam wszystkich na kanapę
- Więc po co przyjechaliście do Polski? - spytała Emma
- Przyjechaliśmy tutaj na wakacje. - odpowiedział Liam
- Macie coś do jedzenia? Jestem strasznie głodny. Nie jadłem od godziny.- ulikał Niall
- Tam jest lodówka. - wskazałam na kuchnię
Uradowany blondyn pędem tam pobiegł.
- Macie gdzie spać? - spytałam
- No raczej nie. Nie zanamy języka i nie wiemy gdzie jesteśmy.
- Ok. Mam 2 pokoje. Sypialnie rodziców i pokój gościnny, w którym są 3 łóżka. Jeden z was musi spać w salonie.
- O to ja mogę! - wykrzyknął Niall - Będzie blisko kuchni.
- Dobra. To ja mogę zająć sypialnie. - powiedział Hazza
 Włączyliśmy telewizor i obejrzeliśmy "To właśnie miłość", ulubiony film lokatego. Po seansie roznosiłam chłopcą pościel. Niall już zasnął w salonie. Weszłam do pokoju gościnnego.
- No jaka nas piękna pokojówka obsługuje. - zagwizdał Lou
- Tylko szkoda, że nie jest przebrana - jęknął Liam
- Niedoczekanie twoje! - powiedziałam
Weszłam do 'pokoju Harrego'. Nie było go tam. Połorzyłam pościel na łóżku i udałam się do wyjścia. Drogę zatorował mi lokaty.
- Harry! Co robisz? Chce iść do siebie. - zaprotestowałam
- Nigdzie nie pójdziesz! Dziś śpisz ze mną.
- Co ty wyrabia... - krzyknęłam, niestety Hazza przerwał mi wpijając swoje usta w moje. Odwzajemniłam pocaunek, był taki ciepły i słodki. Zatracałam się w nim jakby był tym pierwszym, jedynym pocałunkiem. Czułam motyle w brzychu.
- Kocham cię. - wyszeptał Styles.
Nic nie odpowiedziałam tylko uciekłam z pokoju. Położyłam się na moim łóżku i zaczęłam myśleć.













_________________________________________________________________________
Myślę, że ten rozdział nie jest wystarczający. Jest za krótki i mi się za bardzo nie podoba. To jest moje pierwsze takie opowiadanie. Co o tym sądzicie? Czekam na komentarze. 

Powitanie

Hej! Na tym blogu mam zamiar pisać swoje opowiadanie z One Direction. Dopiero zaczynam więc opowiadania mogą być trochę nieudane, za co przepraszam. No więc do dzieła!